E-commerce w czasie pandemii. Jaki wpływ koronawirus ma na porzucone koszyki?

RevhunterRevhunterRevhunterRevhunterRevhunter

E-commerce w czasie pandemii. Jaki wpływ koronawirus ma na porzucone koszyki?

Od kilku już miesięcy świat walczy z pandemią koronawirusa. Pomimo tego, że wszystko wskazuje na to, że powoli zmierzamy w końcową fazę walki z Covid-19 to wciąż utrzymuje się niepokój i strach przed tym, jaka rzeczywistość czeka nas po tym wszystkim. Wielu zgodnie twierdzi, że nic już nie będzie takie samo, świat z pewnością się zmieni, ale na pytanie jak bardzo pewnie nikt nie zna odpowiedzi. Natomiast sporo zależy od tego, jak odnajdziemy się w nowej rzeczywistości i jakie podejmiemy decyzje. Sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy bezspornie stanowi wielkie wyzwanie dla przedsiębiorstw. Bez względu na branżę, w trudnej sytuacji znaleźli się praktycznie wszyscy prowadzący swoje biznesy. Począwszy od małych, często lokalnych przedsiębiorców aż po „wielkich graczy”. Wielotygodniowa izolacja i dystans społeczny, spowodowały zauważalne zmiany w zachowaniach, jak również zmieniły zwyczaje zakupowe.

Akcja #zostańwdomu spotkała się z totalną społeczną akceptacją, dzięki czemu nie tylko ograniczyliśmy rozwój epidemii, ale także nauczyliśmy się żyć zdalnie: uczyć się, pracować, robić zakupy, a także korzystać z rozrywek w wersji online.

To, co najistotniejsze dla Revhuntera z branżowego punktu widzenia to oczywiście kwestia e-zakupów i na tym chcielibyśmy się skupić w tym wpisie.

Rzeczywistość koronawirusa wymusiła na przedsiębiorcach szybką i poniekąd „przymusową” digitalizację. Chcąc utrzymać się na rynku, sklepy musiały wypracować nowe, skuteczne metody komunikacji z klientem przenosząc się całkowicie do wirtualnego świata. O ile te, które działały równolegle w trybie online, nie miały tu zbytnio problemu, to te, które pozostawały dotychczas w trybie offline, musiały zareagować szybko, traktując pandemię jako swoje „być albo nie być” na rynku.  Działania marketingowe niemal całkowicie musiały ukierunkować się na media cyfrowe, aby dzięki digitalowym akcjom promocyjnym sklepy mogły zbudować większe zainteresowanie i zaangażowanie potencjalnych kupujących, a tych jest coraz więcej. Według raportu Izby Gospodarki Elektronicznej „E-commerce w czasie kryzysu 2020” aż 70 % konsumentów wybiera zakupy w e-sklepach, uważając tę formę za bezpieczną*.  Taki wynik cieszy, szczególnie jeśli to dobry omen na przyszłość.

Jednak to, co pozostaje niezmiennie największym problemem, który pojawia się podczas internetowych zakupów to porzucone koszyki. Jak radzić sobie z tym zjawiskiem w dobie pandemii?

Większa aktywność online to także więcej porzuconych koszyków. Dlaczego w ogóle je porzucamy?

Często zainteresowani różnymi przedmiotami wrzucamy je do koszyka z intencją kupna po czym, bywa, że nasza uwaga w końcowym etapie zakupu zostaje odciągnięta i porzucamy koszyk. Dlaczego? Zgodnie z raportem dotyczącym „Porzuconych koszyków”** wyróżnić można aż 20 powodów porzuceń koszyka zakupowego:

  1.   Brak określonej metody płatności
  2.   Płatny zwrot produktów
  3.   Droga dostawa
  4.   Brak możliwości sprawdzenia całkowitego kosztu zamówienia przed finalizacją
  5.   Skomplikowany proces zakupowy
  6.   Znalezienie produktów taniej w innym e-sklepie
  7.   Skomplikowana polityka zwrotów
  8.   Brak opinii o sklepie lub produktach
  9.   Brak kontaktu z obsługą sklepu
  10.   Długi czas dostawy
  11.   Zdjęcia złej jakości
  12.   Brak możliwości szybkiego wyszukiwania produktów
  13.   Długi czas ładowania strony
  14.   Niewystarczające opisy produktów
  15.   Niewygodna strona www
  16.   Brak możliwości skorzystania z kodu rabatowego
  17.   Problem z płatnością za zamówienie
  18.   Konieczność założenia konta w sklepie
  19.   Konieczność instalacji aplikacji mobilnej na smartfonie
  20.   Niedostosowanie do urządzeń mobilnych

Pomimo pandemii koronawirusa powyższe powody są wciąż aktualne i e-sklepy poza koniecznością digitalizacji muszą wprowadzić szereg zmian, by klienci w większym stopniu mogli finalizować swoje zakupy. Zrobić można w tej materii bardzo dużo, począwszy od dbałości o bezpieczeństwo i dobór odpowiednich metod płatności, przejrzystość i szybkość całego procesu zakupowego czy doprecyzowania niezawodnych opcji dostawy. To, co jednak najważniejsze z naszej perspektywy to retargeting.

Revhunter łapie trop porzuconych koszyków także w czasie pandemii. Narzędzie, którym się posługujemy, pomaga odzyskać ruch na stronie, podnosi konwersje i w rezultacie odzyskuje koszyki.

Retargeting e-mailowy pomaga dotrzeć do osób, które odwiedziły stronę, nawet jeśli nie zostawiły swoich danych kontaktowych. W jaki sposób?  System Revhuntera łączy pliki cookies pozostawione przez użytkownika odwiedzającego daną stronę z adresami z bazy i w ten sposób go identyfikuje. Kolejnym krokiem jest przesłanie spersonalizowanej wiadomości e-mail, która zachęca użytkownika do określonego działania. To działanie to nie tylko dokończenie zakupów, ale także uzupełnienie formularza kontaktowego czy wniosku – ta usługa ma szczególny potencjał np. w segmencie finansów. Warto tu wspomnieć, że Revhunter współpracuje z takimi wydawcami jak Onet czy Interia, dzięki czemu dociera do użytkowników, którzy posiadają konta pocztowe u danego dostawcy i wyrazili świadomą zgodę na otrzymywanie komunikatów mailowych o reklamowym charakterze. Wszystko zatem dzieje się zgodnie z prawem, czyli tak jak być powinno. E-mail retargeting to doskonały sposób na finalizowanie działań prowadzonych w internecie, nie tylko w dobie pandemii, ale i po niej, co miejmy nadzieję już niebawem.

* https://eizba.pl/wp-content/uploads/2020/03/E-commerce-w-czasie-kryzysu-2020.pdf

** https://eizba.pl/wp-content/uploads/2018/11/RAPORT-PorzuconyE-koszyk.pdf


pozostałe wpisy

które mogą Cię zainteresować

KONTAKT

ZAPYTAJ O WYCENĘ